Content
Coraz bogatsza była kolorystyka tkanin, bo w fabrycznych farbiarniach, dzięki rozwojowi technologii, stosowano coraz szerszy asortyment barwników. W kolorystyce dawnych chłopskich ubiorów dominowały naturalne barwy użytych tkanin, ale niektóre z nich w danym czasie farbowano dostępnymi barwnikami. Dlatego opisując strój ludowy trzeba mieć świadomość, że charakteryzujemy jego postać typową dla wskazanego momentu jego rozwoju. Co więcej, właśnie odmienność stroju pomaga zauważyć granice regionów i subregionów kulturowych i odwrotnie – granice historycznie ukształtowanych obszarów tłumaczą występowanie na danym terenie stroju ludowego różniącego się od noszonego na ziemiach sąsiednich.
- Z kolei kostiumem scenicznym jest strój ludowy zakładany na występy przez członków zespołów folklorystycznych.
- Na taką biżuterię stać było tylko żony bogatych gospodarzy, skromniej sytuowane kobiety ograniczały ozdoby do hoczków przy żywotku.
- Duże chusty służyły także do okrywania ramion; fabryczna produkcja tego rodzaju chust pod koniec XIX wieku zaczęła wypierać na niektórych terenach naramienne zapaski, noszone tam wcześniej.
- Do buroków o stanikach szytych staranniej i zdobionych naszytymi taśmami nosiły kobiety odświętne koszule z długimi rękawami o mankietach zakończonych w ząbki, z delikatnym haftem.
- XX wieku zaznaczyło się bowiem przerwanie przekazu tradycji kultury ludowej, co dotyczyło także stroju.
Ostatnie z śląskich chłopionek można było zauważyć jeszcze około 2000 roku. Najczęściej są to duchy topielców, które nie mogą zaznać spokoju. Od lat zespół przyznaje również nagrodę Mecenas Silesiae, którą honorowane są osoby życzliwe dla Zespołu, o szczególnych zasługach w sponsorowaniu i mecenacie.
Słownikpolskiej bajki ludowejred. Violetta Wróblewska
Przeważającą część śląskiego repertuaru bajkowego stanowią anegdoty, co m.in. Z ogromnej ilości materiałów autorzy wybrali teksty modelowe dla poszczególnych gatunków prozy ludowej, odzwierciedlające specyfikę śląskiej twórczości oralnej. W drugiej połowie XX wieku prace zbierackie na terenie Śląska prowadzili m.in. Ponadto jego bajki ożywiają → przysłowia, zarówno pospolite, jak i rzadko spotykane, piosenki, utrzymane w żartobliwym tonie zakończenia, a także realia zaczerpnięte ze śląskiej codzienności (Pośpiech, Simonides 1975, s. 5-12). Zapisane przez Malinowskiego przekazy poświadczają chłopomania młoda polska ścisłe związki bajki śląskiej z tradycją staropolską, widoczne zwłaszcza w obszarze fabuł komicznych, mających liczne odpowiedniki w XVI- i XVII-wiecznych facecjach (→ Bajka ludowa a literatura staropolska).
FOTO Polityczna burza w Rudzie Śląskiej. Po odwołaniu Pilarza pojawiła się fala komentarzy lokalnych polityków
Natomiast tylko w stroju rozbarskim, w jego uroczystej wersji, pojawił się element taki jak wierzcheń. Odświętnym nakryciem głowy kobiet z Piekar lub Rozbarku (ale nie z wiejskiej Dąbrówki) były białe czepce budy z kanicami, z doczepioną długą jedwabną wstęgą, zwisającą półkoliście na piersi. Do takiej niedzielnej letniej jakli kobiety zakładały wiśniową plisowaną spódnicę (wyjątkowo bez przyszytego stanika) i niedzielny fartuch – biały, woalowy, haftowany w kwiaty albo płócienny w paski z haftowanym białą nicią dolnym brzegiem. Szczupłe kobiety dla uzyskania cenionej kopiastości zakładały dodatkowo pod halki i kiecki tzw. Moryrok pod spódnicą kiecki był ważny, bo kiedy padał deszcz, kobiety dla ochrony przed nim zarzucały na głowę tylną część zewnętrznej spódnicy, moryrok bezpiecznie osłaniał wtedy bieliznę.
Strój jako komunikat. O sztuce „czytania” stroju ludowego
Uzupełnieniem stroju były korale albo prawe, czyli z naturalnego korala, albo ich imitacja zwana kamiennymi. Z fabrycznego haftowanego tiulu, noszone były także jako jedyne okrycie głowy. Do buroków o stanikach szytych staranniej i zdobionych naszytymi taśmami nosiły kobiety odświętne koszule z długimi rękawami o mankietach zakończonych w ząbki, z delikatnym haftem. Najczęściej szyto kaftaniki z fabrycznych wełen i aksamitów w kolorach zielonym, bordowym, granatowym lub czarnym. Jak już wspomniano, z czasem upowszechniły się spódnice szyte z lżejszych tkanin fabrycznych, które nie wymagały już utrzymywania ich na staniku-oplecku. Kolorystyka i szerokość pasków buroków zmieniała się w zależności od czasu, kiedy powstawała tkanina.
Na przełomie XIX i XX wieku oraz w latach międzywojennych kobiecy strój cieszyński stopniowo rozszerzał swój zasięg, do swojej garderoby włączyły go między innymi mieszkanki wsi góralskich w Beskidzie Śląskim. Centrum występowania stroju cieszyńskiego, zwanego także wałaskim, stanowią okolice Cieszyna, co istotne – po obu stronach granicy polsko-czeskiej. Zimą narzucały na ramiona grube, najczęściej kraciaste, wełniane chusty zwane plejtami bądź hytami.
Drogie tkaniny, zdobienia, za które trzeba było zapłacić hafciarkom, cenne dodatki, jak „prawdziwe” korale czy paciorki z bursztynu, ozdoby srebrne, pozłacane krzyżyki, drogie kaszmirowe chusty fabryczne – to wszystko składało się na koszt ubioru. O tym wszystkim może „opowiedzieć” wykorzystany surowiec, rodzaj tkaniny, kolor, motywy haftów i aplikacji, dodatki, nakrycie głowy i tak dalej. Niemniej warto zwrócić uwagę, że niektóre elementy strojów ludowych stanowią spuściznę po odległych czasach (wtedy mówi się o archaicznych elementach stroju), a niektóre są zapożyczeniami z mody szlacheckich dworów i z mody miejskiej. Integralną częścią śląskich przekazów ludowych są opowieści podaniowe o tematyce społeczno-historycznej, szczególnie popularne w czasach nasilającej się na tych terenach germanizacji.
Szyto je z tkanin wełnianych o ciemnej kolorystyce, bywały także bordowe. Najbardziej charakterystycznym elementem jego kobiecego zestawu (stroje męskie zanikły na początku XX wieku) były długie kaftany, sięgające poniżej bioder, z rękawami o bufiastej główce, zwężającymi się ku dołowi. W Kozach, Pisarzowicach, a dalej na północ aż do Bestwiny, noszony był strój laski, nazywany też lachowskim (od nazwy Lachy).
W kobiecym stroju cieszyńskim charakterystyczna była jego powściągliwa kolorystyka, piękne hafty oraz dodatki w postaci srebrnej biżuterii. Noszony kiedyś przez mieszkanki podgórskich terenów Śląska Cieszyńskiego, a więc „na dolinach” – na początku XX wieku wszedł w użycie we wsiach góralskich. Na przełomie XIX i XX wieku nazywano go również śląskim lub polskim, co wskazywało na etniczność ludności ubierającej się w ten sposób, a mieszkającej w miejscowościach położonych po obu stronach rzeki Olzy (od 1918 roku granicy państw). Trzeba dodać, że w XIX wieku w chłodne dni mężczyźni nosili jako wierzchnie okrycie szerokie sukienne płaszcze o kroju peleryny.
Taka suknia nie wymagała już okrywania stanika ani odrębnym gorsetem, jakiego w stroju pszczyńskim nie znano, ani chustką, jak to czyniły raciborzanki. Mężatki nakrywały głowy chustkami wiązanymi pod brodą – sztofkami z cienkiej wełny, okolonymi jedwabnymi frędzlami. Pisiate zopaski (fartuchy) zdobione tylko pasmanterią oraz podobne z płótna w drobną kratkę służyły na co dzień. Jakle szyto z fabrycznych tkanin wełnianych, odświętne także z tafty, letnie z wzorzystego kretonu i rypsu, zimowe z pluszu.